Metoda Ok, może tak być !©

  • „Asiu, dziękuję Ci !

    Dzięki trzem spotkaniom z Tobą udało mi się bez stresu wrócić do pracy po 1,5 roku przerwy w związku z ciążą i urlopem rodzicielskim, co więcej w 4 dni po pierwszej sesji udało mi się wywalczyć awans, a podwyżkę szefowa dołożyła sama kilka dni później.

    Dzięki temu,że wyposażyłaś mnie w wiedzę i narzędzia jak samej posługiwać się metodą, „przeokejowałam” pewną sprawę domową i od trzech miesięcy żyje nam się spokojniej i czulej. Wiele jeszcze pracy przede mną, kilka tematów do przerobienia, jednak uporanie się z dwoma największymi kwestiami wzbudzającymi mój lęk, dało tak duże efekty, w które nie uwierzyłabym jeszcze kilka miesięcy temu.

    Zmiany idą lawinowo, najpierw usunęłam lęk, a potem cały świat dokładał pozytywnych zdarzeń i w rezultacie żyje się lepiej, a efekt jest zdumiewający. Polecam gorąco wszystkim, bo to naprawdę niewielki wysiłek w stosunku do tego co się zyskuje”.

    Anka Kowalczyk

  • „Na szkolenie przyszłam z „otwartym” umysłem, oczekując, że wydarzy się dla mnie to, co najlepsze.

    Prowadząca rozpoczęła rzeczowo, jasno, klarownie , czym jest ta metoda, na czym polega i jakie efekty przynosi. Zanotowałam kilka ważnych dla mnie zdań, które – przypadkiem (!) – są bardzo spójne z tym, nad czym obecnie pracuję w swoim rozwoju.

    Podobała mi się atmosfera w grupie, o którą dbała prowadząca, zwracając uwagę na uważność i słuchanie innych. Po części teoretycznej była chwila na działanie, miałyśmy możliwość „zobaczenia” jak ta metoda działa w praktyce. Rozmowy w czasie zajęć, w przerwach oraz emocje dały jasny przekaz, że zajęcia były świetne ! Profesjonalnie, spokojnie, rzeczowo, na temat, efektywnie. Z dużą uważnością – dla mnie – bardzo istotne.”

    Ewa Karczewska – prezeska stowarzyszenia Wszechstronny Rozwój

  • „Joanna Kokoszkiewicz przeprowadziła ze mną dwie sesje metodą „Ok, tak może być!©”.

    Sesje dotyczyły pracy nad moim negatywnym podejściem do siebie i rzeczywistości. Podczas spotkań spojrzałam na siebie i życie zupełnie innymi oczami. Byłam i jestem oczarowana, że istnieje tak prosty sposób na to, żeby nasze życie i myśli zostały odmienione o 180 stopni.

    Zmieniły się moje relacje z bliskimi i przyjaciółmi. Wróciła wiara we własne siły i chęć do działania. Odnalazłam radość życia i przede wszystkim podniosłam jego jakość.

    Joanna ma naturalny talent do prowadzenia rozmowy. Jest profesjonalna, pełna pasji i zaangażowania. Z pełnym przekonaniem polecam Joannę jako coacha osobistego.”          

    Joanna Poświata

  • „Gdy usłyszałam od Asi o metodzie Ok, może tak być!© podeszłam do tego z zainteresowaniem, ale też sporym dystansem. Na szczęście jest serdeczną i ciepłą osobą, przed którą nie miałam problemu się otworzyć.

    W miłej i luźnej atmosferze zaczęłyśmy sesję. Opowiadałam, jak okrutnie paraliżuje mnie strach przed jazdą samochodem – kilka lat temu miałam z mężem dość poważny wypadek na drodze. To cud, że przeżyliśmy. Od tamtej pory panicznie bałam się, że go stracę. Z góry przewidywałam, że gdy on wyruszy na delegację, na milion procent na drodze wydarzy się coś złego. Strach wyniszczał mnie do tego stopnia, że chodziłam znerwicowana przez całe tygodnie, zanim planowana delegacja męża miała się odbyć.

    Rozmowa z Asią pozwoliła mi jednak dotrzeć do sedna tych lęków i wyprzeć je ze świadomości. Nie wiem, jak to możliwe, ale ta jedna sesja z nią pomogła mi stać się wolnym i szczęśliwym człowiekiem.

    Niesamowite też, że pomoc Asi nie była wcale czymś krótkim, jednorazowym, co po chwili zniknęło z pamięci. Rozmowa, którą odbyłyśmy rok temu, daje efekty do dziś. STRACH? JAKI STRACH! Coś takiego w ogóle już nie istnieje.”

    Judyta, dziennikarka, blogerka

  • „Od kilku lat, a w zasadzie przez całe życie (od kilku lat z większą intensywnością, z racji wykonywanej pracy) zmagałam się z lękiem przed trudnymi rozmowami, przed rozmowami kiedy to ja musiałam stawiać swoje warunki, rozmawiać o trudnych tematach z ludźmi, kiedy to sytuacje te wymagały ode mnie stanowczej, walecznej postawy.

    Strasznie bałam się tych rozmów, na kilka dni przed rozmową nękały mnie lęki, których nie mogłam w żaden sposób opanować. Stosowałam różne metody poradzenia sobie z
    tym odczuciem, tj.: medytacje, modlitwy, oczyszczanie, oddechy, próby racjonalnego wytłumaczenia sobie, że jestem już dorosła i dam sobie radę ze wszystkim. Była też metoda mówiąca o tym, że jeżeli chcesz się pozbyć jakiegoś lęku, blokady, itp. musisz ją najpierw zaakceptować w sobie, że Ty tak po prostu masz. I także to akceptowałam, że ja po prostu tak mam, no i co dalej, jak ten lę nadal był.

    Metoda akceptacji jest bardzo dobrą metodą, z wieloma trudnymi „dolegliwościami” w moim życiu mi pomogła, jednak w tym konkretnym przypadku nie skutkowała.
    Kiedy powiedziałaś mi o metodzie OK, może tak być!©, że jest fajna i pomaga z wieloma rzeczami się w życiu uporać, podeszłam do tego w sposób taki, że: „no dobra, spróbuję jeszcze tego” choć naprawdę nie oczekiwałam zbyt wiele po moich wcześniejszych doświadczeniach.
    Zrobiłyśmy dwie sesje, druga była właśnie na mój lęk przed trudnymi rozmowami z pracownikami. Nie zachwycałam się tą metodą, lecz robiłam wszystko posłusznie to co mi mówiłaś. Umówiłyśmy się, że mam Ci dać znać co czuję po sesji.

    Ze spokojem i bez żadnych oczekiwań obserwowałam siebie w codziennych relacjach z ludźmi i powiem szczerze, że wyciszyłam się bardzo, na myśl o jakiejkolwiek rozmowie, zamiast lęku czuję pustkę. JESTEM SPOKOJNA!!!.
    Co prawda czasami jakiś lęk się pojawi, ale myślę, że jest on powodowany jakąś inną myślą, do której muszę dojść i zrobić sobie sama sesję.”

    Kasia